Powalczą o młodzieżowe MP

0

Od dziś nasze koszykarki z zespołu KU15 będą uczestniczyły w turnieju Młodzieżowych Mistrzostw Polski w Wołominie. Poza gospodyniami, zagramy jeszcze z zespołem z Wrocławia i Rzeszowem. Pierwszy mecz już dziś o godz. 16.30 z gospodyniami turnieju.

Terminarz:

Piątek 16:30 Zagłębie – Wołomin

Sobota 16:00 Zagłębie – Rzeszów

Niedziela 10:30 Zagłębie – Wrocław

Link do transmisji live powinien być dostępny w piątek przed pierwszym meczem.Warto dodać, że do Wołomina nasze dziewczyny pojechały jako mistrzynie Śląska i będą tam najmłodszym zespołem. Wszystkie sosnowiczanki są o rok młodsze od przeciwniczek. Zagłębianki to klasa sportowa SP45 w Sosnowcu z rocznika 2007.

Mamy I ligę!

0

Wcześniej niż myśleliśmy. Drugi zespół Zagłębia w I lidze. Bezcenne okazały się dwa zwycięstwa w turnieju półfinałowy. W sezonie 2021/2022 pierwszy zespół powalczy w EnergaBasket Lidze, z kolei drugi na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej. Brawo dziewczyny, brawo sztab szkoleniowy.

Wydział Rozgrywek Polskiego Związku koszykówki poinformował, że w związku z wnioskami dwóch klubów o zmianę terminu finałów 2LK ze względu na egzaminy maturalne zawodniczek oraz trudnością w znalezieniu nowego terminu nie kolidującego z innymi rozgrywkami PZKosz, Zarząd PZKosz podjął uchwałę o anulowaniu turnieju finałowego 2 Ligi Kobiet i przyznaniu prawa do gry w 1 Lidze Kobiet w sezonie 2021/2022 zespołom, które uzyskały awans do turnieju finałowego.

W związku z powyższą decyzją, prawo gry w 1LK w sezonie 2021/2022 uzyskały kluby:

RMKS XBEST Rybnik
Zagłębie Sosnowiec
Ósemka Lucyna Day Spa Skierniewice
UKS Huragan Wołomin

Pierwsza liga coraz bliżej

0

Drugi zespół Zagłębia nadal w grze o I ligę. W turnieju półfinałowym, który odbył się w Ostrowie Wielkopolskim sosnowiczanki prowadzone przez Michała Batorskiego wywalczyły awans do finału.

Turniej nie zaczął się po myśli sosnowiczanek. W pierwszym meczu Zagłębie uległo 74:79 gospodyniom, ekipie Ostrovii. Nie pomogła znakomita gra Martyny Stasiuk, która zdobyła 26 punktów i zaliczyła 13 zbiórek. Miejscowym zawodniczkom wychodziło praktycznie wszystko, a decydująca była skuteczność w rzutach za trzy punkty. Rywalki trafiły aż 13 „trójek”. – Był to ciężki mecz, drużynie z Ostrowa wychodziło niemal wszystko, a nam gra od początku spotkanie po prostu się nie kleiła. Wszystko co zaplanowaliśmy w tym meczu musieliśmy zmieniać i niestety nie znaleźliśmy sposobu na świetnie dysponowany tego dnia zespół Ostrovii – mówił po pierwszym starciu trener Michał Batorski.

W kolejnym pojedynku  sosnowiczanki zmierzyły się z mistrzem grupy mazowieckiej, ekipą Huraganu Wołomin i tym razem Zagłębie zakończyło to starcie wygraną 78:66. Podrażniona pierwszym meczem ekipa z Sosnowca wygrała pierwszą kwartę różnicą ośmiu punktów. Zagłębie wykorzystywało przewagę fizyczną. Ambitnie grające koszykarki Huraganu nie zamierzały jednak tanio sprzedać skóry. Dziewięć „trójek” i szybki atak sprawiły, że szala zwycięstwa przechyliła się na stronę naszej drużyny.

Zespół z Wołomina jest młody, ambitny, wiedziałyśmy, że to nie będzie łatwe spotkanie. Huragan miał już na koncie jedno zwycięstwo, my musiałyśmy wygrać, by nadal walczyć o awans do turnieju finałowego. Pierwszą połowę zakończyłyśmy z niewielką przewagą, po przerwie gra toczyła się „kosz za kosz” i nie mogłyśmy uzyskać bezpiecznej przewagi. W czwartej kwarcie wyszłyśmy na boisko jeszcze bardziej zmotywowane, poprawiłyśmy skuteczność w ataku, dzięki czemu udało nam się zdobyć serię punktów, ustabilizować grę i odnieść cenne zwycięstwo w turniej – podsumowała kapitan zespołu Katarzyna Kosałka.

Tym razem najskuteczniejsza w naszym zespole była inna zawodniczka, która w tym sezonie grała także w ekstraklasowym Zagłębiu, Martyna Jasiulewicz, zdobywczyni 20 punktów.

W meczu decydującym o awansie do turnieju finałowego Zagłębie zmierzyło się z MKS-em Polkowice. Był to najlepszy występ sosnowiczanek podczas zmagań w Ostrowie. Zespół trenera Batorskiego od początku złapał właściwy rytm i z minuty na minutę odjeżdżał rywalkom wygrywając ostatecznie 93:66.Ponownie najwięcej punktów zdobyła Stasiuk.

– Od początku sezonu przyświeca nam tylko jeden cel: awans na zaplecze ekstraklasy. Na początku sezonu dziewczyny powiedziały, że gramy, aby awansować i nic w tej kwestii się nie zmieniło, nawet porażka z Ostrowem. Słabsze mecze czasem się zdarzają, ale cieszę się, że po przegranym meczu dziewczyny na następne wyszły podrażnione i gotowe pokazać, że są najlepszym zespołem. Czekamy teraz na turniej finałowy – podsumował szkoleniowiec Zagłębia.

Zagłębie gra dalej, a na indywidualne wyróżnienia zasłużyły nasze zawodniczki. MVP turnieju wybrano Martynę Stasiuk, a MVP drużyny została Sylwia Wojtas. – Martyna została wybrana głosami trenerów, którzy docenili jej występy. Sylwia także zasłużyła na pochwały. Ciągnęła zespół w bardzo ważnych momentach i wykonywała tytaniczną pracę w obronie. Została nazwana przez trenerów drużyn przeciwnych ,,silent killer”, czyli „cichy zabójca”, co idealnie do niej pasuje i określa styl gry.

Wyniki:

Zagłębie Sosnowiec – Ostrovia Ostrów Wielkopolski 74:79 (21:22 11:11 13:22 29:24)

Zagłębie Sosnowiec – Huragan Wołomin 78:66 (29:21 12:13 17:16 20:16)

MKS Polkowice – Zagłębie Sosnowiec 66:93 (16:22 14:26 19:23 17:22)

Dziewczyny walczą o miejsce na zapleczu ekstraklasy

0
fot. Krzysztof Porebski / www.fotoporebski.pl

Od piątku nasz drugi zespół będzie walczył w turnieju półfinałowy o awans na zaplecze ekstraklasy.

W Ostrowie Wlkp. rywalami będą gospodarz TS Ostrovia, MKS Polkowice oraz UKS Huragan Wołomin. W sezonie zasadniczym w grupie południe 2 ligi kobiet nasz zespół wygrał 19 z 20 spotkań, notując zaledwie jedną porażkę. Zespół prowadzony przez trenera Michała Batorskiego oparty jest głównie na młodych wychowankach Zagłębia Sosnowiec, ale ekipę wzmocniły doświadczone zawodniczki ekstraklasowego teamu. Jedną z nich jest Martyna Jasiulewicz. – Przed nami trzy ważne mecze, do każdego podejdziemy skupione i w pełni zaangażowane. Codziennie ciężko pracujemy, aby dobrze się przygotować. Cel mamy jasno postawiony, więc jedziemy do Ostrowa zmotywowane i pewne siebie – mówi zawodniczka sosnowieckiego klubu.

Terminarz Turnieju:

Piątek godz. 17.00, Zagłębie Sosnowiec–TS Ostrovia Ostrów Wielkopolskigodz. 19.15, UKS Huragan Wołomin –MKS Polkowice

Sobota godz. 15.00, Zagłębie Sosnowiec –UKS Huragan Wołomingodz. 17.15, TS Ostrovia –MKS Polkowice

Niedziela godz. 11.00, MKS Polkowice–Zagłębie Sosnowiec godz.13.15, UKS Huragan Wołomin –TS Ostrovia

Skład Zagłębia: Karolina Antas, Martyna Gruszka, Katarzyna Jagła, Martyna Jasiulewicz, Klaudia Klebach, Katarzyna Kosałka, Paulina Krakowczyk, Wiktoria Mendyk, Natalia Marta Micek1, Nina Micek1, Marta Mielcarz, Wiktoria Ozga, Zofia Paluch, Nikola Pałasz, Klaudia Rutkowska, Martyna Stasiuk, Sylwia Wojtylas, Karolina Zuziak, Oliwia Żak.

Z Sosnowca do WNBA

0

Po udanym sezonie w barwach CTL Zagłębie Jessica January z szansą na grę w WNBA.

January podpisała właśnie kontrakt na Training Camp 2021 w ekipie Chicago Sky. W sezonie 2020/2021 Jessica w ekipie z Sosnowca notowała średnio 15 punktów, 6,4 asysty i 6,1 zbiórki. Raz jeszcze dziękujemy za grę w naszych barwach i życzymy powodzenia.

Spokojnych Świąt Wielkanocnych

0

Najserdeczniejsze życzenia nie tylko dla kibiców CTL Zagłębie Sosnowiec. Spokoju, a przede wszystkim zdrowia.

Efektowny zryw w drugiej kwarcie

0

Koniec sezonu dla koszykarek CTL Zagłębie. W trzecim meczu pierwszej rundy play-off sosnowiczanki po raz kolejny uległy Arce Gdynia, tym razem 60:100.

W ostatnim meczu sezonu, jak miało się okazać po końcowej syrenie sobotniego spotkania, sosnowiczanki musiały sobie radzić bez Sydney Wallace, która w pierwszym meczu w Gdyni doznała urazu pleców oraz Martyny Jasiulewicz. Ta druga w pojedynku z Arką skręciła kostkę.

Po wyrównanym początku pierwszej kwarty mistrz Polski wypracował sobie kilkupunktową przewagę i wydawało się, że emocji w tym meczu będzie jak na lekarstw. Tymczasem w drugich dziesięciu minutach od stanu 13:25 Zagłębie zdobyło szesnaście punktów przy zaledwie jednym rywalek! Pięciopunktowe prowadzenie udało się utrzymać przez kilka minut, ale ostatecznie na przerwę przyjezdne schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu 39:38. Gdynianki, które do przerwy sporo pudłowały w końcówce kilkoma „trójkami” opanowały sytuację. Drugą kwartę miejscowe wygrały ostatecznie 25:17.

Po przerwie Arka opanowała sytuację na parkiecie, trzecią kwartę wygrała pewnie 27:12 i do ostatniej odsłony przystąpiła przy 16-punktowym prowadzeniu.

Ostatnie dziesięć minut to strzelecki festiwal gdynianek, które raz po raz celnymi rzutami za trzy punkty dziurawiły sosnowiecki kosz. Pod nieobecność Wallace zdobywanie punktów spoczęło na barkach jej rodaczek, Tori Jarosz oraz Jessica January, ale w końcowych minutach także im szło to mizernie, stąd ostatnia odsłona sobotniego pojedynku wygrana przez przyjezdne aż 34:10.

CTL Zagłębie Sosnowiec – Arka Gdynia 60:100 (13:22, 25:17, 12:17, 10:34)

CTL: January 14, Wojtala 12, Jasnowska 8, Czyżewska 4, Jarosz 15 – Rutkowska 2, Stasiuk, Vuckovic 5, Zuziak

Arka: Podgórna 5, Spanou 18, Miskiniene 13, Kastanek 22, Balintova 8 – Morawiec 18, Rembiszewska 6, Greinacher 10.

Mistrz nie dał szans

0

W Gdyni bez niespodzianki. CTL Zagłębie dwukrotnie musiało uznać wyższość mistrza Polski.

W sobotę Arka mecz „ustawiła” już w pierwszej kwarcie wygranej 31:16. W drugiej kwarcie drużyna trenera Gundarsa Vetry rzuciła kolejne 30 „oczek”, a zespół z Sosnowca nie potrafił się „odgryźć”. Taki obraz gry dał po 20 minutach wynik (61:32), co po zmianie stron pozwoliło na więcej minut spędzonych na parkiecie przez zawodniczki rezerwowe w drużynie z Pomorza. W naszej drużynie najskuteczniejsza była Sydney Wallace, która zdobyła 17 punktów. Niestety w niedzielę Amerykanka nie mogła pomóc drużynie. Pod jej nieobecność najskuteczniejsza była Tori Jarosz, która do 18 punktów dopisała 13 zbiórek.

Mistrz Polski po raz drugi nie miał problemów z pokonaniem beniaminka z Sosnowca, a wyraźną przewagę osiągnął ponownie już w pierwszej połowie. Po 10 minutach gry na tablicy wyników było (21:14), by w kolejnej kwarcie jeszcze bardziej ofensywna gra drużyny z Pomorza dała po 20 minutach wynik (52:32). Zmiana stron podobnie, jak w pierwszym spotkaniu nie zmieniła obrazu gry. Gdynianki w dalszym ciągu atakowały, a więcej minut dostały zawodniczki rezerwowe.

VBW Arka Gdynia – CTL Zagłębie Sosnowiec 112:82 (31:16, 30:16, 27:21, 24:29)

Gdynia: Kastanek 19, Rembiszewska 17, Miškinienė 15, Podgórna 13, Spanou 11, Greinacher 8, Slamova 8, Borkowska 7, Balintova 7,  Morawiec 7

Sosnowiec: Wallace 17, January 15, Jarosz 14, Vucković 12, Stasiuk 10, Jasnowska 6, Jasiulewicz 6, Wojtala 2

VBW Arka Gdynia – CTL Zaglębie Sosnowiec 92:58 (21:14, 31:18, 22:18, 18:8)

Gdynia: Spanou 21 (12zb), Miskiniene 12, Slamova 11, Greinacher 9, Kastanek 9, Borkowska 8, Podgórna 5, Morawiec 5, Balintova 4
Sosnowiec: Jarosz 18 (13zb), January 15, Jasiulewicz 8, Vacković 7, Wojtala 7, Czyżewska 2

Stan rywalizacji: 2-0

Kolejny mecz 20 marca (sobota godz. 16.00).

Najlepsze w województwie

0

Do sporej niespodzianki doszło w lidze kadetek U-15. Nasze młodsze o rok zawodniczki – rocznik 2007 i 2008 – zajęły miejsce w rozgrywkach i będą reprezentować Sosnowiec i województwo Śląskie w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski Kadetek!

Sosnowiczanki prowadzone przez trenera Michała Batorskiego wygrały aż 12 na 14 możliwych spotkań. Warto podkreślić, że rywalizowały ze starszymi zawodniczkami, często będącymi reprezentantkami województwa, a nawet występującymi w młodzieżowych reprezentacjach Polski.Triumf zawodniczek Zagłębia jest wydarzeniem bez precedensu. Nie często się zdarza, aby zespół zbudowany z młodszych zawodniczek z taką łatwością radził sobie ze starszymi rywalami. Przed młodymi koszykarkami czas na kolejne wyzwania i walkę o medale mistrzostw Polski. Trzymajcie kciuki i kibicujcie podopiecznym Michała Batorskiego.

Mistrzowski skład Zagłębia:Nina Micek, Marta Mielcarz, Marzena Złocińska, Zuzanna Smędzik, Kamila Śledź, Zofia Ratajczak, Oliwia Żak, Julia Szafraniec, Maria Tyszczak, Hanna Majchrzak, Justyna Adamaszek, Lena Master, Julia Hmielorz, Sonia Giza, Dominika Bronakowska, Monika Nagła, Nadia Połętek, Jagoda Stachnik.

Można było ugrać więcej

0

Przed rozpoczęciem fazy play-off zapraszamy na rozmowa z Markiem Lesiakiem, prezesem koszykarskiego CTL Zagłębie. Pierwszy mecz w play-off już jutro. Naszym rywalem Arka Gdynia.

Sezon zasadniczy zespół z Sosnowca ukończył na 8 miejscu. Przedsezonowe założenia zostały zrealizowane?

-Awans do play-off był naszym celem przed rozpoczęciem sezonu. Patrząc tymi kategoriami plan został wykonany. Jednak patrząc na to jak wyglądał ten sezon zasadniczy pozostał pewien niedosyt, bo można było ugrać trochę więcej. Gdybyśmy wygrali jeszcze dwa mecze, pojedynek w Toruniu i starcie w Poznaniu to można byłoby mówić o pełni szczęścia. W obu tych meczach niestety zabrakło w naszym zespole rozgrywającej Jessiki January. Z nią w składzie nasze szanse na wygraną byłyby większe. Inna sprawa, że 70 procent spotkań graliśmy w osłabieniu. Mam tutaj na myśli koronawirusa, który jeszcze przed startem ligi nas dopadł, a którego konsekwencje odczuwalne były przez cały sezon zasadniczy oraz kontuzje. Z grona zawodniczej zagranicznych tylko Sydney Wallace rozegrała go bez perturbacji. Tori Jarosz złapała kontuzję, Katarina Vuckovic po przejściu koronawirusa do tej pory nie wróciła do formy z ubiegłego sezonu. Do tego Martyna Czyżewska złamała nos. To właśnie Tori zabrakło w starciu z drużyną z Gorzowa gdzie przegraliśmy mecz „tablicą”. Gdyby była w składzie moglibyśmy myśleć o zatrzymaniu Megan Gustafson. Podsumowując. Z miejsca jesteśmy zadowoleni, ale zwycięstw mogło być więcej. Oczywiście wówczas przesunęlibyśmy się w tabeli, ale teraz to już tylko gdybanie.

Ósme miejsce sprawia, że w play-off gracie z mistrzem Polski. Faworyt tej rywalizacji może być tylko jeden, ale trzeba wspomnieć, że to właśnie Zagłębie dwukrotnie mocno postraszyło Arkę w rozgrywkach fazy zasadniczej.

– Gramy z zespołem, który od dwóch lat jest niepokonany. Gdyby jakimś cudem udało nam się wygrać w sezonie zasadniczym to nic by się jeszcze nie stało. W play-off Arka nie może sobie pozwolić na porażkę. Oczywiście marzy nam się choć jedna wygrana, a w sporcie trzeba mieć marzenia. Jesteśmy jednak realistami i tak do tych spotkań podchodzę. Faktycznie grało nam się z Arką dobrze i jako jedyny zespół możemy się pochwalić serią 16:0 w jednym ze spotkań. Zobaczymy z jakim nastawieniem wyjdą na mecz dziewczyny. Muszą być dobrze nastawione psychicznie i mieć z tyłu głowy, że w tych meczach grają także o swoją przyszłość w klubie.

Skoro o przyszłości mowa nie sposób nie spytać o plany klubu i prezesa Marka Lesiaka na kolejny sezon. Apetyt zapewne rośnie w miarę jedzenia więc w kolejnych rozgrywkach pewnie chcecie walczyć o coś więcej niż sam awans do play-off.

– Dopóki nie będziemy znali budżetu na kolejny sezon to możemy tylko gdybać. Pewnie, że marzy nam się coś więcej, ale musi być nas na to coś więcej stać. Pandemia storpedowała wiele planów. Nie wiemy jak będzie wyglądał kolejny sezon. Jeśli znów mamy grać bez publiczności…Nie można niczego wykluczyć. Może kolejny sezon po prostu rozegramy bez większego ciśnienia, a dalekosiężne plany odłożymy w czasie. Buduje się w Sosnowcu nowa hala, w której będziemy grać zapewne od sezonu 2022/2023. Może to będzie ten przełomowy sezon? Zobaczymy. Na razie czekamy i liczymy się z każdym scenariuszem.

Zakładając, że nowy sezon odbędzie się jednak w miarę normalnie jak duże będą zmiany personalne – począwszy od sztabu szkoleniowego –  w składzie CTL Zagłębie?

– Nie ma już z nami Omou Toure. Z Senegalką rozstaliśmy się po fazie zasadniczej. Pierwsze mecze dawały nadzieje, że będzie z niej sporo pożytku, ale okazało się, że doświadczona zawodniczka w naszym kraju skupiła się na sprawach medycznych i leczeniu się  niż na grze. Po prostu przekalkulowała i okazało się, że u nas może się prywatniej leczyć taniej niż gdzie indziej, do tego nie znalazła wspólnego języka z zespołem. To był nasz transferowy niewypał. Co do reszty składu to nasze młode zawodniczki Martyna Jasiulewicz, Aleksandra Wojtala, Sylwia Wojtas i Karolina Zuziak mają ważne kontrakty i z nami zostają. Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że od przyszłego sezonu na boisku będzie musiała przebywać zawodniczka do 23 lat. Z tym problemu nie mamy, bo zaplecze jest solidne. Co do reszty składu, obsady trenerskiej decyzje zostaną podjęte po fazie play-off w momencie gdy będziemy wiedzieli na co nas stać.

Rozmawiał: Krzysztof Polaczkiewicz