Przerwana seria

0
49

Po pięciu kolejnych zwycięstwach na własnym parkiecie zespół MB Zagłębie musiał przełknąć gorzką pigułkę. Sosnowiczanki wyraźnie uległy drużynie Ślęzy Wrocław. Miejscowe miały olbrzymie problemy ze zdobywaniem punktów, czego nie można powiedzieć o przyjezdnych.

Początek meczu dla gości. Sosnowiczanki miały problemy ze zdobywaniem punktów. Po pięciu minutach rywalki prowadziły 12:6, między innymi dzięki dwóm celnym „trójką”. Po kolejnym rzucie z dystansu było już 6:16, a gdy wrocławianki zdobyły dwa kolejne punkty trener Jordi Aragones poprosił o czas. Tuż przed tym faktem na parkiecie pojawiła się Jessica January, dla której to pierwszy mecz w sezonie. Amerykanka borykała się z urazem kolana i w pierwszych meczach bieżących rozgrywek zastępowała ją, zresztą z dobrym skutkiem Britney Jones, która mecz ze Ślęzą oglądała z trybun Areny Sosnowiec. W pierwszych minutach sosnowiczanki zdobyły tylko osiem punktów przy 23 rywalek, które w sumie w inaugurującej kwarcie aż czterokrotnie trafiły za trzy punkty.
Drugą kwartę Ślęza rozpoczęła od kolejnej „trójki”, na którą na szczęście odpowiedziała także rzutem za trzy Marzena Marciniak. Potem w ten sam sposób trafiły Zoe Wadoux oraz Quinn Urbaniak-Dornastauder, ale Ślęza nadal była skuteczna. Na nieco ponad trzy minuty przed przerwą po „trójce” Batabe Zempare Zagłębie zniwelowało nieco prowadzenie gości (25:36). Ostatecznie trzecią kwartę wygrały miejscowe 23:21 i do przerwy przegrywały różnicą 13 „oczek” (31:44).
Od początku drugiej połowy nadal ton wydarzeniom na parkiecie nadawały wrocławianki, które były skuteczniejsze od Zagłębia. Po rzutach wolnych Schaquilli Nunn rywalki w połowie trzeciej kwarty prowadziły już 58:37. Gdy na tablicy świetlnej pojawił się wynik 62:39 trener Aragones zareagował biorąc przerwę na żądanie. Na niewiele się to jednak zdało, bo Zagłębie mające olbrzymie problemy ze skutecznością raz po raz pudłowało, z kolei rywalki co rusz „dziurawiły” kosz miejscowych. Po trzech kwartach Ślęza prowadziła już różnicą trzydziestu punktów (47:77).
W czwartej odsłonie pogodzony z porażką trener Aragones dał pograć dublerkom. Ostatecznie przyjezdne zasłużenie wywiozły z Sosnowca dwa punkty wygrywając cały mecz 91:59.
MB Zagłębie Sosnowiec – Ślęza Wrocław 59:91 (8:23, 23:21, 16:33, 12:14)
MB Zagłębie: Jasiulewicz 6, Zempare 9, Quinn Urbaniak-Dornstauder 13, Wnorowska 4, Wadoux 5 – Marciniak 7, January 9, Wojtala 2, Jarząb, Czyżewska 2, Ryng 2, Zeyn Urbaniak-Dornstauder.
Ślęza: Held 25, Nunn 20, Pyka 4, Beker 16, Kurach 4 – Stefańczyk 5, Mońko, Strautmane 11, Mielnicka 6.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here