Strona główna Blog Strona 26

CCC Polkowice ostatnim tegorocznym rywalem

0

W ostatnim tegorocznym meczu w środę zmierzymy się w ramach 13. kolejki z CCC Polkowice.

Zespół CCC wraca na parkiety po kwarantannie spowodowanej koronawirusem. W pierwszym meczu tych drużyn rozegranym w Polkowicach górą były rywalki, które wygrały 95:73.

Najbliższy rywal naszej drużyny to obok VBW Arka Gdynia jedyny zespół, który nie ma na koncie jeszcze w tym sezonie porażki. Sosnowiczanki w ostatnim meczu przegrały w Poznaniu z Eneą, ale należy pamiętać, że w tamtym spotkaniu zabrakło jednej z liderek, rozgrywającej Jessicy January. Na szczęście Amerykanka jest już w pełni sił i jutro poprowadzi ekipę Adama Kubaszczyka do walki.

CTL Zagłębie musi przede wszystkim zneutralizować liderki drużyny, którymi są Keisha Hampton (20,5pkt/m), Aaryn Ellenberg-Wiley (15,6pkt/m) oraz Kamile Nacickaite (14,0pkt/m) jeśli chce myśleć o zwycięstwie w tym meczu.

Ozdobą pojedynku może być walka na “deskach”. Oumou Toure oraz Tori Jarosz czekają pojedynki z Draganą Stanković (12,6pkt/m, 7,6zb/m).

CTL Zagłębie Sosnowiec – CCC Polkowice, środa, godz. 18:00 TRANSMISJA W TVCOM (mecz 13. kolejki)

Świąteczne pozdrowienia z serca Andaluzji

0

Hiszpańska Corodoba to miasto, w którym znalazła swoje miejsce na ziemi Agnieszka Stypka, była zawodniczka naszego klubu. Na parkiecie czarowała nie tylko umiejętnościami, ale także urodą. Nam zdradziła jak potoczyło się jej życie po wyjeździe z Polski.

39-letnia obecnie Agnieszka Stypka od kilku lat mieszka w sercu Andaluzji. Przyjazd na ślub najlepszej koleżanki sprawił, że zakochała się w Hiszpanii bez pamięci i postanowiła się tam osiedlić. – Mieszkam w Cordobie od maja 2014 roku. Wyjechałam z Polski po zakończeniu sezonu 2013/2014. Wówczas byłam zawodniczką sosnowieckiego klubu. Dlaczego akurat Corodoba? Rok wcześniej przyjechała tutaj na ślub mojej najlepszej przyjaciółki, zresztą także byłej koszykarki Gosi Krusiec. Spodobało mi się do tego stopnia, że po kilkunastu miesiącach zdecydował, że ja również osiedlę się w Hiszpanii. Spodobał mi się tutejszy klimat, to jak żyją ludzie. Nie ukrywam, że chciałam coś zmienić w swoim życiu i to był chyba ostatni dzwonek na podjęcie takiej decyzji. Zrezygnowała z pracy na katowickiej AWF i tak wylądowałam na drugim końcu Europy – uśmiecha się Agnieszka.

Na początku pobytu w Hiszpanii Stypka kontynuowała przygodę z koszykówką. Przez rok występowałam w klubie Adeba. To trzeci poziom rozgrywek, tutaj nazywa się to Nacional B, potem jest Nacional A, a następnie ekstraklasa, czyli Primera Nacional Femenina. Ich drugi poziom rozgrywek to nasza I liga. W wieku 34 lat zdecydowałam, że koniec z graniem, ale od koszykówki nie odeszłam – opowiada Stypka, która zajęła się pracą z dziećmi. – Zaczęłam trenować dzieci w jednej ze szkół, do tego przyszły mecze i wróciła do rytmu znanego mi z gry. Śmiałam się, że jak przestanę grać to weekendy będę miała wolne, ale wiadomo jak to jest w sporcie. Inna sprawa, że ta praca sprawiała mi wielką frajdę i tak jest do dziś. W szkole, do której trafiłam zajęć z koszykówki nie było od przeszło piętnastu lat. Dzięki mojej inicjatywie wznowiono treningi koszykarskie. Zaczynałam od grupy dziewczynek w wieku 9 lat i chłopca na wózku inwalidzkim. Tutaj zajęcia sportowe wyglądają nieco inaczej niż w Polsce, choćby z tego powodu, że praktycznie wszystko odbywa się na dworze. Można sobie na to pozwolić, w końcu nawet zimą temperatury przekraczają tutaj grubo dwadzieścia kilka stopni Celsjusza. Zaczęłam od kilkuosobowej grupy, a na koniec roku już miała dwudziestkę dzieci, a więc dwa zespoły – nie kryje dumy była zawodniczka. – Kategorie wiekowe są podobne do polskich, ale w minikoszykówce mogą grać razem zarówno chłopcy jak i dziewczynki. Nie rozdziela się ich jeżeli oczywiście nie ma takiej potrzeby. I tak właśnie wyglądały pierwsze lata mojej pracy z dziećmi – kontynuuje opowieść.

– Rodzice nazywali mnie „żelazna ręka” bo po trzech latach trenowania dzieci doszły do 1/4 finału ligi, co było dużym osiągnięciem dla tego klubu – podkreśla Stypka, która na dwa lata musiała zawiesić pracę z dziećmi. – Sprawy się pokomplikowały, ale z bardzo fajnego powodu, gdyż zaszłam w ciąże. W czerwcu 2018 roku na świat przyszła Ines, co tłumacząc na polski znaczy po prostu Agnieszka – uśmiecha się Stypka. – Mam nadzieję, że może kiedyś pójdzie w moje ślady. Ma już prawie 95 centymetrów to jak na swój wiek całkiem sporo – mówi o córce, która jest pół polką, pół hiszpanką.

W zeszłym roku Agnieszka Stypka wróciła do pracy z dziećmi. – Fajnie było do tego wrócić, ale niestety pandemia na początku roku zatrzymała wszystko. W tym roku prowadzę kolejny zespół ale liga nie ruszyła ponieważ są to zajęcia szkolne i nie ma wystarczającej liczby ekip. Ale trenujemy, pracujemy aby nie zaprzepaścić tego co już wypracowaliśmy. Obecnie mam drużynę dziewczynek w wieku 12 lat. Zobieżąco dzieaczymy jak to wszystko będzie wyglądało gdy sytuacja się nieco uspokoi. Z powodu koronawirusa nie przyjeżdżam także do Polski na święta. Ostatni raz byłam w wakacje – podkreśla Stypka, która na bieżąco śledzi to co dzieje się w polskiej koszykówce, a szczególnie w klubie z Sosnowca, którego jest wychowankom. – Trzymam kciuki za klub, za dziewczyny. Jestem w kontakcie z trenerem Adamem Kubaszczykiem, zresztą nie ma co ukrywać, że z tym trenerem zawsze mieliśmy podobną wizję koszykówki. Często trener po danym meczu pyta mnie czy widziałam, jak mi się podobała gra itd. Fajnie, że w Sosnowcu jest ekstraklasa. Mnie nigdy nie było dane zagrać w najwyższej klasie rozgrywkowej. Mam nadzieję, że Zagłębie zadomowi się w ekstraklasie na stałe, bo ten klub, to miasto na to zasługuje – mówi na zakończenie Stypka.

Seniorzy obdarowani prezentami

0

,,Mikołaj dla Seniora czyli świąteczne obdarowywanie tych którzy już wszystko dali…”. Pod takim hasłem CTL Zagłębie Sosnowiec oraz Wydział Polityki Społecznej UM w Sosnowcu zorganizowali mikołajowo-świąteczny program artystyczny dla mieszkańców sosnowieckich Domów Pomocy Społecznej. Nie zabrakło także upominków i prezentów, które zostały przekazane seniorom.

W rolę Mikołajek wcieliły się tym razem Jessica January, Sydney Wallace, Katarina Vuckovic oraz Sylwia Wojtylas. Nie zabrakło też Mikołajów, który byli prezes Marek Lesiak i dyrektor klubu Jacek Kazimierczak.

Cieszę się, że możemy się włączyć w tę szczytną akcję. Kochani, życzę Wam przede wszystkim zdrowia i pogody ducha na co dzień – przekazał Marek Lesiak, prezes koszykarskiego CTL Zagłębie, które ufundowało dla placówek lodówkę oraz pralkę.

W związku z tym, że mijający rok jest wyjątkowy i mieszkańcy naszych Domów Pomocy Społecznej zostali pozbawieni możliwości odwiedzin przez najbliższą rodzinę postanowiliśmy wraz z klubem CTL Zagłębie umilić naszym seniorom nadchodzący świąteczny czas – podkreślała Sabina Stanek, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej UM Sosnowiec, która była odpowiedzialna ze strony urzędu za szczytne przedsięwzięcie.

Kochani, co roku widzimy się w tym szczególnym okresie. Do tej pory zawsze spotykaliśmy się w Waszym domu, dziś spotykamy się w ogrodzie, ale pamiętajcie, że całym sercem jesteśmy z Wami – mówiła podczas spotkania Anna Jedynak, pełnomocnik prezydenta miasta odpowiedzialna m.in.: za pomoc społeczną w mieście.

Impreza miała charakter plenerowy. Seniorzy z okien obejrzeli program artystyczny specjalnie przygotowany na tę okazję. Zaproszeni goście, wśród nich m.in.: koszykarki CTL Zagłębie Sosnowiec oraz przedstawiciele zarządu klubu utworzyli barwny orszak mikołajowo-świąteczny, nie zabrakło także kolęd i pastorałek.

Organizatorzy najpierw odwiedzili DPS przy ul. przy ul. Jagiellońskiej 2, a następnie DPS przy ul. Andersa 81B.

Nadchodzi świąteczny czas!

0

W takim wydaniu koszykarek CTL Zagłębie jeszcze nie widzieliście! Zdrowia i spokoju przede wszystkim na ten nadchodzący czas Świąt Bożego Narodzenia i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku życzą władze klubu i nasze wspaniałe dziewczyny! Kliknij w link poniżej!

https://fb.watch/2uWPfITskr/

Gramy dopiero po świętach

0

Koronawirus znów nieco pokrzyżował terminarz rozgrywek. Tym razem nie odbędzie się zaplanowany na dziś mecz we Wrocławiu, gdyż ekipa Ślęzy walczy z chorobą. W tej sytuacji kolejny mecz nasze zawodniczki rozegrają 30 grudnia. W Sosnowcu CTL Zagłębie podejmować będzie CCC Polkowice. Początek meczu godz.18.00.

Popis Wallace nie wystarczył

0

W meczu kończącym pierwszą rundę zmagań CTL Zagłębie przegrało na wyjeździe  z Eneą 73:93. Na odniesienie sukcesu w Poznaniu nie pozwoliła plaga kontuzji, która dotknęła zespół Adama Kubaszczyka.

W Poznaniu sosnowiczanki musiały sobie radzić bez swoje głównej rozgrywającej Jessicy January i o ile do przerwy jej brak składzie nie był aż tak widoczny to w drugiej odsłonie zabrakło w ekipie Zagłębia boiskowego przywódcy za jakiego uchodzi Amerykanka. W dodatku z urazem grała Katarina Vucković, a nie w pełni sił nadal jest Tori Jarosz, która miała kontuzję nosa. Warto w tym miejscu przypomnieć, że po za składem wciąż jest Martyna Czyżewska, która także nabawiła się kontuzji nosa.

Mimo to w Poznaniu do przerwy prowadziły sosnowiczanki, które wygrały zarówno pierwszą jak i drugą kwartę. W ekipie trenera Kubaszczyka prym wiodła Sydney Wallace, która zdobyła w sumie w całym meczu aż 39 punktów!

W trzeciej kwarcie poznanianki odrobiły straty i na czwartą, ostatnią odsłonę meczu wyszły przy jednopunktowym prowadzeniu. Niestety, ostatnie dziesięć minut to dominacja miejscowych zawodniczek, które wygrały kwartę 32:13, a cały mecz 93:73.

Enea Poznań – CTL Zagłębie Sosnowiec 93:73 (15:19, 22:26, 24:15, 32:13)

Enea: Davis 18, Marciniak 7, Adamowicz 17, Brown 23, Poppvic 20 – Nowicka 5, Stefańczyk 2, Banaszak 1, Parzeńska

Trener: Zieliński

CTL: Wojtala 2, Jasnowska 9, Vucković 4, Wallace 39, Toure 10 – Jarosz 3, Jasiulewicz 5, Stasiuk, Rutkowska

Trener: Kubaszczyk

Zygmunt Chajzer gra z CTL Zagłębie!

0

Wszystko dzięki marce Mr. ZIGGI, która zadba o czystość strojów naszych koszykarek. W miniony weekend dzięki firmie Europe Distribution Group, dystrybutorowi marki Mr. ZIGGI. do klubu trafiło 700 kg. hipoalergicznego proszku do prania. Będzie z niego korzystać pierwszy zespół jak również grupy młodzieżowe. Twórcą marki jest Zygmunt Chajzer, który na proszkach do prania zna się jak mało kto!

Jak wiadomo sport to zdrowie, ale po wysiłku ubrania sportowca wymagają odpowiedniej pielęgnacji, aby do kolejnego treningu ubrać czyste i przede wszystkim zdezynfekowane stroje. Z pewnego źródła wiemy, że proszki Mr. ZIGGI świetnie radzą sobie z usuwaniem bakterii i brudu, w dodatku nie niszcząc delikatnych tkanin ubrań sportowych. Piorą i dezynfekują jednocześnie już w 40°C! Bardzo nam miło, że od teraz nasz produkt znajdzie się pralni sosnowieckiego klubu – podkreślają przedstawiciel firmy Europe Distribution Group.Dziękujemy nowemu partnerowi i zapraszamy na nasze mecze. Liczymy, że w hali przy Żeromskiego pojawi się również Zygmunt Chajzer, który o współpracy poinformował na koncie na instagramie https://www.instagram.com/p/CIlHUBtBqXX/…

Zygmunt Chajzer gra z CTL Zagłębie!

Miłe złego początki

0

Po trzech z rzędu wygranych koszykarki z Sosnowca musiały uznać wyższość rywalek. Dziś Zagłębie uległo własnej hali drużynie z Gorzowa Wielkopolskiego w zaległym meczu piątej kolejki EnergaBasket Ligi.

Sosnowiczanki dobrze weszły w mecz, w pierwszej kwarcie prowadziły już różnicą ośmiu punktów, ale zespół z Gorzowa szybko zniwelował przewagę. Pierwszą kwartę Zagłębie zdołało wygrać różnicą trzech punktów głównie dzięki skutecznym rzutom za trzy punkty. W sumie w pierwszych dziesięciu minutach zespół Adama Kubaszczyka zaliczył sześć celnych „trójek” z czego trzy były dziełem Sydney Wallace, która w sumie rzuciła 37 punktów!

Drugą kwartę gospodynie rozpoczęły od celnego rzutu Jessicy January i miejscowe prowadziły różnicą pięciu punktów. Niestety rywalki zdobyły osiem punktów z rzędu i wyszły na prowadzenie, którego nie oddały już do końca meczu. Drugie dziesięć minut Enea wygrała różnicą 12 „oczek” i pewnym było, że w drugiej połowie Zagłębie czekać będzie trudny bój o wygraną.

Skuteczna gra Wallace i January, która zaliczyła triple-double (17 punktów, 10 zbiórek oraz 10 asyst) to było za mało na ekipę gości, która z każdą kolejną minutą powiększała przewagę. Świetne zawody w ekipie z Gorzowa rozgrywała Megan Gustafson, z którą nijak nie potrafiły sobie poradzić koszykarki Zagłębia. Pod koszem zawodniczka gości była nie do zatrzymania. To właśnie gra obronna była w tym meczu słabą stroną zespołu z Sosnowca, który dopiero w czwartej kwarcie poprawił się w tym elemencie gdy przeszedł na obronę strefową.

Sosnowiczanki ambitnie walczyły o zmianę wyniku, po kolejnej trójce Wallace sosnowiczanki w czwartej kwarcie zniwelowały straty do dziewięciu punktów (69:78), potem za trzy trafiła Martyna Stasiuk i było 72:82. W ostatniej minucie Zagłębiu udało się jeszcze zniwelować straty do ośmiu punktów, ale na więcej w tym meczu sosnowiczanek nie było już stać i ostatecznie musiały uznać wyższość rywalek.

CTL Zagłębie Sosnowiec – PolskaStrefaInwestycyjna Enea Gorzów Wlkp. 78:90 (23:20, 12:26, 24:30, 19:14)

CTL Zagłębie: Toure 6, January 17, Jasnowska 9, Vucković 2, Wallace 37 (8×3) – Wojtala, Jasiulewicz, Stasiuk 7, Rutkowska.

Trener: Adam Kubaszczyk

Enea: Dźwigalska 3, Gustafson 33, Kaczmarczyk 6, Doyle 11, Hristova 27 – Owczarzak 10

Trener: Dariusz Maciejewski

Ostatnie zaległości

0

Koszykarki Zagłębie odrabiają jutro ostatnie ligowe zaległości powstałe na skutek zakażenia koronawirusem. Do Sosnowca zawita drużyna z Gorzowa Wielkopolskiego.

Trzy wygrane z rzędu sprawiły, że nastroje w ekipie Adama Kubaszczyka są naprawdę bojowe. Zagłębie z meczu na mecz pokazuję, że śmiało może włączyć się do walki o 5-6 miejsce w sezonie regularnym. Dobrym posunięciem okazało się ściągnięcie do Zagłębia Oumou Toure, która wzmocniła rywalizację pod koszami. Pierwotnie Senegalka z francuskim paszportem miała zastąpić kontuzjowaną Tori Jarosz. Amerykanka wróciła już do gry po urazie mięśniowym, ale w ostatnim meczu zabrakło jej gdyż po jednym ze starć podejrzewano u niej złamanie nosa. Skończyło się na silnym stłuczeniu, ale Tori nie mogła pomóc koleżankom w ostatnim meczu. Przeciwko ekipie z Gorzowa powinna już zagrać. W międzyczasie zespół został osłabiony przez kontuzję Martyny Czyżewskiej, która również doznała urazu twarzy. To także środkowa zawodniczka, a więc pomysł ściągnięcia Toure okazał się naprawdę trafionym pomysłem.

W meczu z PolskaStrefaInwestycji Enea Gorzów Wlkp. bardzo ważna dla losów spotkania będzie właśnie walka pod tablicami. Megan Gustafson (19,3pkt/m, 9,3zb/m) i Cheridene Green (13,3pkt/m, 4,9zb/m) powinny toczyć zacięte pojedynki z Tori Jarosz (11,5pkt/m, 9,8zb/m) i Oumou Toure (13,0pkt/m, 4,3zb/m).

Zapowiada się także pasjonująca walka na obwodzie. Zobaczymy czy górą będą snajperki Kathleen Doyle (15,3pkt/m) i Borislava Hristova (15,1pkt/m) z Gorzowa Wlkp. czy zawodniczki Zagłębia: Sydney Wallace (18,4pkt/m) i Jessica January (16,1pkt/m).

Transmisję z meczu, który rozpocznie się w środę 9 grudnia o godz. 18.00 przeprowadzi TVCOM.

Przesądziła trzecia kwarta

0

Trzecie kolejne zwycięstwo koszykarek z Sosnowca. Tym razem ekipa Zagłębia pokonała we własnej hali GTK Gdynia 99:62. O losach meczu przesądziła trzecia kwarta wygrana przez miejscowe różnicą 11 punktów.

Gdynianki wysoko postawiły poprzeczkę Zagłębiu, które było faworytem spotkania. Pierwszą kwartę Zagłębie wygrało jedynie różnicą sześciu punktów, a w drugiej górą nieocvzekiwanie były gdynianki, które wygrały ten fragment meczu jednym „oczkiem” i do przerwy sosnowiczanki prowadziły zaledwie pięcioma punktami.

Dziewięć punktów z rzędu w pierwszych minutach trzeciej kwarty przesądziło sprawę. Celne rzuty Sydney Wallace i Jassicy January sprawiły, że Zagłębie odskoczyło rywalkom na bezpieczną przewagę, którą z minuty na minutę powiększało.

W czwartej kwarcie przyjezdne odpadły z sił, a Zagłębie skwapliwie wykorzystało niemoc rywalek wygrywając ostatnią odsłonę różnicą 21 punktów.

Najskuteczniejsza w ekipie Adama Kubaszczyka była tym razem Wallace, która zdobyła 21 punktów, ale z dobrej strony pokazały się wszystkie zagraniczne koszykarki.

O sporym pechu może mówić Tori Jarosz, która na początku sezonu doznała urazu mięśniowego i musiała pauzować. Wróciła do gry przed dwoma tygodniami w starciu z Energą Toruń, a w minioną środę w meczu z Politechniką Gdańską doznała urazu nosa. Pierwotnie podejrzewano złamanie, ale skończyło się na silnym stłuczeniu i niebawem Amerykanka powinna wrócić do gry.

CTL Zagłębie Sosnowiec – GTK Gdynia 99:62  (25:19, 17:18, 26:15, 31:10)

CTL Zagłębie: January 16, Jasnowska 7, Vucković 16, Wallace 21, Toure 18 – Wojtala 2, Rutkowska 2, Stasiuk 14, Jasiulewicz 3

GTK: Niemojewska 4, Kalenik 5, Rudzka 11, Żytkowska 8, Marcinkowska 17 – Bazan 2, Borkowska 6, Makurat 6, Szmyrka 3, Teler

GALERIA