Wicemistrz pokonany po raz drugi!

0
331

Po trzech z rzędu porażkach MB Zagłębie przełamało się w starciu z wicemistrzem Polski. Sosnowiczanki po raz drugi w sezonie pokonały akademiczki z Lublina. Wygraną zespół z Sosnowca przypieczętował na dwie sekundy przed końce meczu! Uff, co to były za emocje…

W składzie sosnowiczan zabrakło Aleksandry Wojtali, której uraz okazał się poważniejszy niż przypuszczano na początku. Zawodniczka z Sosnowca w tym sezonie na parkietach ligowych już się nie pojawi. Do składu wróciła co prawda inna kontuzjowana w ostatnich dniach zawodniczka, Quinn Urbaniak-Dornstauder, ale mecz rozpoczęła na ławce rezerwowych i pojawiła się na parkiecie dopiero w czwartej kwarcie.

Zaczęło się od prowadzenia 2:0 dla goście, ale potem ton wydarzeniom na parkiecie nadawały sosnowiczanki. Świetnie grała  Batabe Zempare, punktowała także Miroslava Mistinova. W pierwszych dziesięciu minutach najwyższe prowadzenie miejscowych wynosiło 14 punktów (20:6). Przyjezdne miały olbrzymi problem ze zdobywaniem punktów po rzutach z dystansu.

Druga kwarta zaczęła się od trzech celnych „trójek” Zagłębia. Dwa razy celnie rzuciła Mistinova, trafiła także Łucja Grzenkowicz i sosnowiczanki prowadziły już siedemnastoma punktami (29:12). Potem jednak do głosu doszyły przyjezdne, które zdobyły dziesięć punktów z rzędu przy jednym Zagłębia. Lublinanki złapały rytm i odrobiły sporą część strat głównie dzięki dobrej grze pod koszem sosnowiczanek. Przy wyniku 30:24 sygnał do ataku dawała w ekipie z Sosnowca niezawodna Mistinova, która rzuciła czwartą celną „trójkę”. Świetny moment miała także Jennifer Coleman i miejscowe ponownie odskoczyły wicemistrzyniom Polski. Ostatecznie druga kwarta zakończyła się remisem 23:23 i do przerwy MB Zagłębie prowadziło 43:31.

Początek drugiej połowy to podobnie jak pierwsze minuty świetna gra Zempare, która była motorem napędowym sosnowiczanek. Lublinanki próbowały gonić i w połowie trzeciej kwarty doprowadziły do stanu 51:44. Trener Jordi Aragones wziął czas, ale na nic się to zdało, bo pierwsza akcja po wznowieniu przyniosła punkty, kolejna także i zrobiło się nerwowo w ekipie z Sosnowca (51:48). W odpowiedzi trafiła Łucja Grzenkowicz (53:48), ale przyjezdne zdobyły pięć punktów z rzędu był remis po 53! W ostatniej minucie trzeciej kwarty ekipa z Lublina wyszła po raz drugi w tym meczu na prowadzenie (53:55). W ostatniej akcji tej odsłony trafiła Mistinova i przed czwartą, decydującą odsłoną mieliśmy remis 55:55.

Czwarta kwarta zaczęła się od celnej „trójki” Mistinovej i Zagłębie odzyskało prowadzenie. Niestety dla sosnowiczanek tylko na chwilę, bo po rzucie za trzy rywalki prowadziły 58:60. Od czego jest jednak Zempare. Celna „trójka”, następnie celny rzut Coleman i na prowadzeniu ponownie były sosnowiczanki (63:60). Znów na chwilę, bo po „trójce” z drugiej strony ponownie remis 63:63. W czwartej kwarcie pojawiła się na placu gry wspomianna Urbaniak-Dornstauder i na „dzień dobry” zdobyła dwa punkty (65:63). Cztery kolejne punkty zdobyły lublinianki, ale w odpowiedzi trafiła Klaudia Wnorowska i ponownie był remis 67:67. Za dwa punkty trafiła Sparkle Taylor i ponownie minimalnie prowadziły akademiczki. Na minutę i dwie sekundy przed końcową syreną Urbaniak wykorzystała dwa wolne i było 69:69. Potem był festiwal błędów z obu stron, z kolei po rzucie Mistinovej piłka wręcz wypadła z kosza. Na cztery sekundy przed końcem meczu piłka była jeszcze po stronie Zagłębia i zanosiło się na dogrywkę. Jednak przy próbie rzutu za trzy punkty sfaulowana została Zempare i miała trzy próby z rzutów wolnych. Wykorzystała dwie i wygrana Zagłębia stała się faktem!

MB Zagłębie Sosnowiec – Polski Cukier AZS UMCS Lublin 71:69 (20:8, 23:23, 12:24, 16:14)

MB Zagłębie: Wnorowska 6, Coleman 11 (10 zb.), Zempare 22 (10 zb.), Jarząb 2, Mistinova 21 (5×3) – Urbaniak-Dornstauder 4, Grzenkowicz 3, Wojtylas

Polski Cukier: Mack 6, Trzeciak, Ziętara 7, Stanacev 6, Zec 7 – Zięmborska 3, Kuczyńska 2, Taylor 27, Yurkevichus 11.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here