Utrzymały nerwy na wodzy

0
367

Po pięciu z rzędu porażkach nasza drużyna w arcyważnym pojedynku pokonała na wyjeździe Ślęzę Wrocław 88:84. To pierwszy w sezonie wyjazdowy triumf Zagłębia. Sosnowiczanki do wygranej tradycyjnie już poprowadziła Sydney Wallace, która zdobyła aż 35 punktów! Na pochwały zasłużył jednak cały zespół.

To piąte ligowe zwycięstwo zespołu Adama Kubaszczyka, a zarazem druga wygrana w starciu z drużyną z Dolnego Śląska w bieżących rozgrywkach. W pierwszym meczu tych drużyn w Sosnowcu także górą był nasz zespół.

W kilku ostatnich meczach Zagłębie traciło punkty po źle rozegranych końcowych fragmentach. Tym razem było inaczej. Na nieco ponad trzy minuty przed końcową syreną przy stanie 79:75 dla Ślęzy trener Zagłębia wziął czas, uspokoił emocje i przyjezdne rozpoczęły skuteczny finisz. Najpierw dwa punkty zdobyła January, następnie przechwyt zaliczyła rezerwowa Martyna Czyżewska, a po zbiórce w ataku do remisu doprowadziła Wallace. Najskuteczniejsza zawodniczka sosnowieckiej drużyny chwilę później zaliczyła przechwyt i asystę przy rzucie January, która wyprowadziła Zagłębie na prowadzenie 81:79. Wówczas czas wziął trener gospodyń, a te po wznowieniu za sprawą Dobrowolskiej doprowadziły do kolejnego remisu. W kolejnej akcji ręka nie zadrżała Wallace przy dwóch rzutach osobistych, wrocławianki spudłowały swój rzut, a kilkanaście sekund później wolne wykonywała January. Trafiła jednego osobistego i Zagłębie prowadziło 84:81. Po niecelnym rzucie za trzy punkty Jones gospodynie próbowały się ratować faulami, aby przeciągnąć to spotkanie, ale kolejna sfaulowana zawodniczka, tym razem Tori Jarosz bezbłędnie wykonała dwa osobiste i praktycznie było po meczu. Na siedem sekund przed końcową syreną Ślęza rzuciła jeszcze „trójkę”, ale rzut rozpaczy nie mógł już odwrócić losów meczu. Sprawę załatwiła Wallace, której dwa celne wolne ustaliły wynik spotkania.

Mecz we Wrocławiu to był prawdziwy rollercoaster. W pierwszej kwarcie Zagłębie prowadziło już ośmioma punktami, potem miejscowe nieco odrobiły straty, ale dzięki „trójce” January pierwsza odsłona zakończyła się wygraną gości różnicą 9 punktów. Drugą kwartę Zagłębie rozpoczęło od rzut za trzy Czyżewskiej i różnica wynosiła dwanaście „oczek”. Kilka chwil potem było już 31:18 i wydawało się, że Zagłębie kontroluje wydarzenia na parkiecie. Od stanu 36:23 dla gości rozpoczął się skuteczny pościg wrocławianek, które doprowadziły do stanu po 40. Do końca drugiej kwarty byliśmy świadkami wyrównanej walki. Ostatecznie na przerwę oba zespoły zeszły przy stanie 47:45 dla wrocławianek. Trzecią kwartę podobnie jak pierwszą wygrał nasz zespół (16:21) i na ostatnie dziesięć minut koszykarki wychodziły przy trzypunktowym prowadzeniu Zagłębia, które tym razem w czwartej kwarcie nie dało sobie odebrać ważnego zwycięstwa w kontekście walki o play-off.

Ślęza Wrocław – CTL Zagłębie Sosnowiec 84:88 (16:25, 31:20, 16:21, 21:22)

Ślęza: Sutton 26, Dedić 6, Jakubiuk 3, Jones 24, Dudasova 9 – Dobrowolska 4, Tyszkiewicz 11, Puter 1.

Zagłębie: January 19, Jasnowska 5, Vucković 4, Wallace 35, Jarosz 7 – Wojtala 2, Stasiuk 1, Jasiulewicz 8, Czyżewska 7.

GALERIA ZDJĘĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here