Młodsza strona Zagłębia

0
290

Od początku bieżącego sezonu podczas meczu EnergaBasket Ligi Kobiet na parkiecie przez cały mecz musi przebywać rodzima zawodniczka. Na chwilę obecną limit wieku to 22/23 lata. W ekipie CTL Zagłębie ten warunek spełnia aż siedem zawodniczek.

Najstarsza z tego grona to Martyna Jasiulewicz. 2 sierpnia skończyła 23 lata. Barw sosnowieckiego klubu broni od sezonu 2018/2019. Wcześniej grała w klubach z Rybnika i Wodzisławia Śląskiego. Do seniorskiej koszykówki wchodziła już w Sosnowcu. – Gdy byłam młodsza trenowałam koszykówkę, siatkówkę i tańczyłam. W pewnym momencie musiałam podjąć decyzję i ukierunkować się na jedną z tych rzeczy. Najbardziej przekonała mnie wtedy koszykówka. Rodzice poparli mój wybór i wspierają mnie w tym co robię do dziś – podkreśla Martyna, która pełni w zespole funkcję zastępcy kapitana. W tym sezonie z powodu kontuzji rozgrywająca, która może występować także jako rzucająca jeszcze nie wybiegła na parkiet rodzimej ekstraklasy. – Liczę, że lada moment wejdę na parkiet. Chciałabym zdobywać jak najwięcej doświadczenia, rozwijać swoje koszykarskie umiejętności oraz wnosić coraz więcej do drużyny – dodaje. Pytana o największy dotychczasowy sukces odpowiada bez zastanowienia. – To wicemistrzostwo Polski U-22 wywalczone z klubem z Sosnowca. – Koszykówka to moja praca, ale zarazem największe hobby. W wolnym czasie lubię także spotykać się ze znajomymi, zwiedzać nowe miejsca gotować – wylicza zawodniczka Zagłębia.

Po 22 lata mają z kolei Sylwia Wojtylas oraz Paulina Krakowczyk. Obie to wychowanki sosnowieckiego klubu. – Przygoda z koszykówką rozpoczęłam jako dziesięciolatka. Będąc w szkole podstawowej  zostałam zaproszona na pierwszy trening i tak już zostało do dziś – mówi z uśmiechem Sylwia, która w ubiegłym sezonie debiutowała na parkietach EnergaBasket Ligi. – Moim marzeniem jest osiągnięcie z drużyną jak najlepszych wyników w tym sezonie oraz…zobaczyć na żywo mecz NBA – mówi Sylwia, która podobnie jak Jasiulewicz była w zespole, który sięgnął po wicemistrzostwo Polski U-22. – To mój największych dotychczasowy sukces – podkreśla. W wolnych chwilach sosnowiczanka uwielbia podróżować, zwiedzać nowe miejsce i fotografować piękne widoki.

Jeszcze wcześniej niż Wojtylas przygodę z koszykówką rozpoczęła Paulina Krakowczyk. – Byłam wtedy w pierwszej klasie szkoły podstawowej.  Moje życie  kręci się wokół sportu Oprócz koszykówki interesuję się fitnessem i dietetyką, ponadto jestem studentką Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. Największym koszykarskim sukcesem jest jak do tej pory awans do pierwszej ligi i dostanie się do ekstraklasowej drużyny.  Moim koszykarski marzeniem, a raczej celem, jest kariera bez kontuzji oraz możliwość ciągłego rozwoju – mówi niska skrzydłowa.

Wychowankami Zagłębia są także Aleksandra Wojtala oraz Karolina Zuziak. Bo choć ta druga przeprowadziła się do Sosnowca w wieku 13 lat to właśnie w Zagłębiu uczyła się koszykarskiego abecadła.

Obie w tym roku skończyły 21 lat. – Miałem dziesięć lat gdy pojawiłam się na pierwszym treningu i tak już zostało – uśmiecha się Ola. – Jak na razie największy dla mnie sukces to złoty medal mistrzostw Europy do lat 16 wywalczony z reprezentacją Polski. Marzę o tym, aby ciągle się rozwijać i czerpać radość z gry do końca kariery – podkreśla rozgrywająca, która jak na razie z grona polskich zawodniczek przebywa w tym sezonie najwięcej minut na parkietach ekstraklasy. Ola bardzo ceni sobie czas spędzony z rodziną, a przede wszystkim siostrami, starszą o rok Pauliną oraz młodszą o 13 lat Leną. – Moim hobby jest jedzenie. Uwielbiam poznawać nowe smaki i próbować różnorodnych potraw. Lubię także podróżować – dodaje rozgrywająca CTL Zagłębie.

Podróże lubi także Karolina Zuziak, która w szkole podstawowej zainteresowała się basketem. – Nie mam konkretnego marzenia koszykarskiego, chcę się rozwijać i kontynuować pasję jaką jest koszykówka. Największy dotychczasowy sukces to wicemistrzostwo Polski U-22 – mówi skrzydłowa.

Dwie najmłodsze zawodniczki w talii Jordi Aragonesa to ściągnięte do Zagłębia przed sezonem Marika Grzegorowska oraz Klaudia Wnorowska. – Koszykarską przygodę zaczęłam mając 13, 14 lat na osiedlowym boisku, a później za namową moich przyjaciół zdecydowałam się zgłosić do ligowej drużyny w moim mieście – mówi pochodząca z Ostrowa Wielkopolskiego Marika. – Cieszę się, że trafiłam do najwyższej klasy rozgrywkowej. Zobaczymy jak się potoczą moje losy. Do tej pory moim największym drużynowym sukcesem są półfinały MP U-22 oraz półfinały w 2. lidze.  Nie mam żadnych konkretnych marzeń związanych z koszykówką, jest kilka celów, które mam nadzieję zrealizuje, jeżeli zdrowie będzie dopisywać – podkreśla 20-letnia zawodniczka, która po treningach sużo czasu spędza w kuchni. – Testuję nowe przepisy, więc można powiedzieć, że gotowanie to takie moje małe hobby. A pomiędzy sezonami wolny czas lubię wykorzystywać na odkrywanie nowych miejsc, zwiedzanie innych krajów – dodaje Marika.

Najmłodsza zawodniczka CTL Zagłębie to 18-letnia Klaudia Wnorowska, która do Sosnowca trafiła z Wisły Kraków.  – Mój tata grał w koszykówkę i tak jakoś wyszło, że kontynuuje rodzinne tradycje – mówi utalentowana zawodniczka, dla której bardzo ważna jest rodzina. – Mam troje rodzeństwa i kochających rodziców. W rodzinie siła – podkreśla zawodniczka, która może się pochwalić wicemistrzostwem Polski w koszykówce 3×3. – Marzenie sportowe? Grać w koszykówkę na najwyższym poziomie. Sport to moja pasja, a nieodłączną częścią mojego życia jest pływanie. Pływam od trzeciego roku życia – dodaje z uśmiechem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here