Dobrze tylko do przerwy

0
1316

Słaba gra w drugiej połowie sprawiła, że sosnowiczanki muszą poczekać na drugie wyjazdowe zwycięstwo w sezonie. W Toruniu Zagłębie uległo 83:90.

Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem, mimo, że zespół Adama Kubaszczyka musiał sobie radzić bez chorej Jessicy January, która została w Sosnowcu. Przyjezdne prowadziły różnicą 10 “oczek”, a aż 27 punktów miała po dwudziestu minutach na koncie Sydney Wallace. Niestety najskuteczniejsza zawodniczka ligi w trzeciej kwarcie nie zdobyła ani jednego punktu, skuteczność zawodziła także pozostałe zawodniczki i torunianki odrabiały straty.

Powoli rytm łapała Energa, która za sprawą trafień Magdaleny Ziętary, Kirby Burkholder oraz Briahanny Jackson punkt po punkcie niwelowała straty i… w 29 minucie doprowadziła do remisu po 63. Po raz ostatni w tym meczy ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego prowadziła na minutę i pięć sekund przed końcem trzeciej kwarty dzięki trafieniu Katariny Vucković, która w drugiej połowie była najskuteczniejszą zawodniczką w drużynie gości. Miejscowe zdołały jednak wyrównać i o wszystkim miała zadecydować ostatnia kwarta.

Energa rozpoczęła ją w piorunującym stylu, zdobyła dziesięć punktów z rzędu i wypracowała przewagę, której Zagłębie nie zdołało już zniwelować. Do gry wróciła Wallace (9 punktów w IV kwarcie), punktowała wspomniana Vucković, ale to było za mało, aby odwrócić losy pojedynku.

Nasz zespół raził nieskutecznością w grze, a na dodatek zaliczył mnóstwo start. Torunianki zdobył aż 24 “punkty” po niewymuszonych błędach sosnowiczanek. Dla porównania Zagłębie w ten sposób zdobył zaledwie 5 “oczek”.

Energa Toruń – CTL Zagłębie Sosnowiec 90:83 (23:29, 18:22, 24:14, 25:18)

Toruń: Jackson 29, Burkholder 22 (11zb), Sagerer 13 (10zb), Tłumak 9, Ziętara 7, Podkańska 4, Wieczyńska 2, Grzenkowicz 2, Pszczolarska 2
Sosnowiec: Wallace 36, Vucković 15 (16zb), Jasnowska 8, Jasiulewicz 8, Czyżewska 7, Toure 4, Wojtala 3, Stasiuk 2, Rutkowska, Jarosz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here