Efektowny zryw w drugiej kwarcie

0

Koniec sezonu dla koszykarek CTL Zagłębie. W trzecim meczu pierwszej rundy play-off sosnowiczanki po raz kolejny uległy Arce Gdynia, tym razem 60:100.

W ostatnim meczu sezonu, jak miało się okazać po końcowej syrenie sobotniego spotkania, sosnowiczanki musiały sobie radzić bez Sydney Wallace, która w pierwszym meczu w Gdyni doznała urazu pleców oraz Martyny Jasiulewicz. Ta druga w pojedynku z Arką skręciła kostkę.

Po wyrównanym początku pierwszej kwarty mistrz Polski wypracował sobie kilkupunktową przewagę i wydawało się, że emocji w tym meczu będzie jak na lekarstw. Tymczasem w drugich dziesięciu minutach od stanu 13:25 Zagłębie zdobyło szesnaście punktów przy zaledwie jednym rywalek! Pięciopunktowe prowadzenie udało się utrzymać przez kilka minut, ale ostatecznie na przerwę przyjezdne schodziły przy jednopunktowym prowadzeniu 39:38. Gdynianki, które do przerwy sporo pudłowały w końcówce kilkoma „trójkami” opanowały sytuację. Drugą kwartę miejscowe wygrały ostatecznie 25:17.

Po przerwie Arka opanowała sytuację na parkiecie, trzecią kwartę wygrała pewnie 27:12 i do ostatniej odsłony przystąpiła przy 16-punktowym prowadzeniu.

Ostatnie dziesięć minut to strzelecki festiwal gdynianek, które raz po raz celnymi rzutami za trzy punkty dziurawiły sosnowiecki kosz. Pod nieobecność Wallace zdobywanie punktów spoczęło na barkach jej rodaczek, Tori Jarosz oraz Jessica January, ale w końcowych minutach także im szło to mizernie, stąd ostatnia odsłona sobotniego pojedynku wygrana przez przyjezdne aż 34:10.

CTL Zagłębie Sosnowiec – Arka Gdynia 60:100 (13:22, 25:17, 12:17, 10:34)

CTL: January 14, Wojtala 12, Jasnowska 8, Czyżewska 4, Jarosz 15 – Rutkowska 2, Stasiuk, Vuckovic 5, Zuziak

Arka: Podgórna 5, Spanou 18, Miskiniene 13, Kastanek 22, Balintova 8 – Morawiec 18, Rembiszewska 6, Greinacher 10.

Mistrz nie dał szans

0

W Gdyni bez niespodzianki. CTL Zagłębie dwukrotnie musiało uznać wyższość mistrza Polski.

W sobotę Arka mecz „ustawiła” już w pierwszej kwarcie wygranej 31:16. W drugiej kwarcie drużyna trenera Gundarsa Vetry rzuciła kolejne 30 „oczek”, a zespół z Sosnowca nie potrafił się „odgryźć”. Taki obraz gry dał po 20 minutach wynik (61:32), co po zmianie stron pozwoliło na więcej minut spędzonych na parkiecie przez zawodniczki rezerwowe w drużynie z Pomorza. W naszej drużynie najskuteczniejsza była Sydney Wallace, która zdobyła 17 punktów. Niestety w niedzielę Amerykanka nie mogła pomóc drużynie. Pod jej nieobecność najskuteczniejsza była Tori Jarosz, która do 18 punktów dopisała 13 zbiórek.

Mistrz Polski po raz drugi nie miał problemów z pokonaniem beniaminka z Sosnowca, a wyraźną przewagę osiągnął ponownie już w pierwszej połowie. Po 10 minutach gry na tablicy wyników było (21:14), by w kolejnej kwarcie jeszcze bardziej ofensywna gra drużyny z Pomorza dała po 20 minutach wynik (52:32). Zmiana stron podobnie, jak w pierwszym spotkaniu nie zmieniła obrazu gry. Gdynianki w dalszym ciągu atakowały, a więcej minut dostały zawodniczki rezerwowe.

VBW Arka Gdynia – CTL Zagłębie Sosnowiec 112:82 (31:16, 30:16, 27:21, 24:29)

Gdynia: Kastanek 19, Rembiszewska 17, Miškinienė 15, Podgórna 13, Spanou 11, Greinacher 8, Slamova 8, Borkowska 7, Balintova 7,  Morawiec 7

Sosnowiec: Wallace 17, January 15, Jarosz 14, Vucković 12, Stasiuk 10, Jasnowska 6, Jasiulewicz 6, Wojtala 2

VBW Arka Gdynia – CTL Zaglębie Sosnowiec 92:58 (21:14, 31:18, 22:18, 18:8)

Gdynia: Spanou 21 (12zb), Miskiniene 12, Slamova 11, Greinacher 9, Kastanek 9, Borkowska 8, Podgórna 5, Morawiec 5, Balintova 4
Sosnowiec: Jarosz 18 (13zb), January 15, Jasiulewicz 8, Vacković 7, Wojtala 7, Czyżewska 2

Stan rywalizacji: 2-0

Kolejny mecz 20 marca (sobota godz. 16.00).

Najlepsze w województwie

0

Do sporej niespodzianki doszło w lidze kadetek U-15. Nasze młodsze o rok zawodniczki – rocznik 2007 i 2008 – zajęły miejsce w rozgrywkach i będą reprezentować Sosnowiec i województwo Śląskie w ćwierćfinałach Mistrzostw Polski Kadetek!

Sosnowiczanki prowadzone przez trenera Michała Batorskiego wygrały aż 12 na 14 możliwych spotkań. Warto podkreślić, że rywalizowały ze starszymi zawodniczkami, często będącymi reprezentantkami województwa, a nawet występującymi w młodzieżowych reprezentacjach Polski.Triumf zawodniczek Zagłębia jest wydarzeniem bez precedensu. Nie często się zdarza, aby zespół zbudowany z młodszych zawodniczek z taką łatwością radził sobie ze starszymi rywalami. Przed młodymi koszykarkami czas na kolejne wyzwania i walkę o medale mistrzostw Polski. Trzymajcie kciuki i kibicujcie podopiecznym Michała Batorskiego.

Mistrzowski skład Zagłębia:Nina Micek, Marta Mielcarz, Marzena Złocińska, Zuzanna Smędzik, Kamila Śledź, Zofia Ratajczak, Oliwia Żak, Julia Szafraniec, Maria Tyszczak, Hanna Majchrzak, Justyna Adamaszek, Lena Master, Julia Hmielorz, Sonia Giza, Dominika Bronakowska, Monika Nagła, Nadia Połętek, Jagoda Stachnik.

Można było ugrać więcej

0

Przed rozpoczęciem fazy play-off zapraszamy na rozmowa z Markiem Lesiakiem, prezesem koszykarskiego CTL Zagłębie. Pierwszy mecz w play-off już jutro. Naszym rywalem Arka Gdynia.

Sezon zasadniczy zespół z Sosnowca ukończył na 8 miejscu. Przedsezonowe założenia zostały zrealizowane?

-Awans do play-off był naszym celem przed rozpoczęciem sezonu. Patrząc tymi kategoriami plan został wykonany. Jednak patrząc na to jak wyglądał ten sezon zasadniczy pozostał pewien niedosyt, bo można było ugrać trochę więcej. Gdybyśmy wygrali jeszcze dwa mecze, pojedynek w Toruniu i starcie w Poznaniu to można byłoby mówić o pełni szczęścia. W obu tych meczach niestety zabrakło w naszym zespole rozgrywającej Jessiki January. Z nią w składzie nasze szanse na wygraną byłyby większe. Inna sprawa, że 70 procent spotkań graliśmy w osłabieniu. Mam tutaj na myśli koronawirusa, który jeszcze przed startem ligi nas dopadł, a którego konsekwencje odczuwalne były przez cały sezon zasadniczy oraz kontuzje. Z grona zawodniczej zagranicznych tylko Sydney Wallace rozegrała go bez perturbacji. Tori Jarosz złapała kontuzję, Katarina Vuckovic po przejściu koronawirusa do tej pory nie wróciła do formy z ubiegłego sezonu. Do tego Martyna Czyżewska złamała nos. To właśnie Tori zabrakło w starciu z drużyną z Gorzowa gdzie przegraliśmy mecz „tablicą”. Gdyby była w składzie moglibyśmy myśleć o zatrzymaniu Megan Gustafson. Podsumowując. Z miejsca jesteśmy zadowoleni, ale zwycięstw mogło być więcej. Oczywiście wówczas przesunęlibyśmy się w tabeli, ale teraz to już tylko gdybanie.

Ósme miejsce sprawia, że w play-off gracie z mistrzem Polski. Faworyt tej rywalizacji może być tylko jeden, ale trzeba wspomnieć, że to właśnie Zagłębie dwukrotnie mocno postraszyło Arkę w rozgrywkach fazy zasadniczej.

– Gramy z zespołem, który od dwóch lat jest niepokonany. Gdyby jakimś cudem udało nam się wygrać w sezonie zasadniczym to nic by się jeszcze nie stało. W play-off Arka nie może sobie pozwolić na porażkę. Oczywiście marzy nam się choć jedna wygrana, a w sporcie trzeba mieć marzenia. Jesteśmy jednak realistami i tak do tych spotkań podchodzę. Faktycznie grało nam się z Arką dobrze i jako jedyny zespół możemy się pochwalić serią 16:0 w jednym ze spotkań. Zobaczymy z jakim nastawieniem wyjdą na mecz dziewczyny. Muszą być dobrze nastawione psychicznie i mieć z tyłu głowy, że w tych meczach grają także o swoją przyszłość w klubie.

Skoro o przyszłości mowa nie sposób nie spytać o plany klubu i prezesa Marka Lesiaka na kolejny sezon. Apetyt zapewne rośnie w miarę jedzenia więc w kolejnych rozgrywkach pewnie chcecie walczyć o coś więcej niż sam awans do play-off.

– Dopóki nie będziemy znali budżetu na kolejny sezon to możemy tylko gdybać. Pewnie, że marzy nam się coś więcej, ale musi być nas na to coś więcej stać. Pandemia storpedowała wiele planów. Nie wiemy jak będzie wyglądał kolejny sezon. Jeśli znów mamy grać bez publiczności…Nie można niczego wykluczyć. Może kolejny sezon po prostu rozegramy bez większego ciśnienia, a dalekosiężne plany odłożymy w czasie. Buduje się w Sosnowcu nowa hala, w której będziemy grać zapewne od sezonu 2022/2023. Może to będzie ten przełomowy sezon? Zobaczymy. Na razie czekamy i liczymy się z każdym scenariuszem.

Zakładając, że nowy sezon odbędzie się jednak w miarę normalnie jak duże będą zmiany personalne – począwszy od sztabu szkoleniowego –  w składzie CTL Zagłębie?

– Nie ma już z nami Omou Toure. Z Senegalką rozstaliśmy się po fazie zasadniczej. Pierwsze mecze dawały nadzieje, że będzie z niej sporo pożytku, ale okazało się, że doświadczona zawodniczka w naszym kraju skupiła się na sprawach medycznych i leczeniu się  niż na grze. Po prostu przekalkulowała i okazało się, że u nas może się prywatniej leczyć taniej niż gdzie indziej, do tego nie znalazła wspólnego języka z zespołem. To był nasz transferowy niewypał. Co do reszty składu to nasze młode zawodniczki Martyna Jasiulewicz, Aleksandra Wojtala, Sylwia Wojtas i Karolina Zuziak mają ważne kontrakty i z nami zostają. Trzeba w tym miejscu wspomnieć, że od przyszłego sezonu na boisku będzie musiała przebywać zawodniczka do 23 lat. Z tym problemu nie mamy, bo zaplecze jest solidne. Co do reszty składu, obsady trenerskiej decyzje zostaną podjęte po fazie play-off w momencie gdy będziemy wiedzieli na co nas stać.

Rozmawiał: Krzysztof Polaczkiewicz

Zagłębie Mistrzem Śląska U-10

0

Kolejny sukces naszych młodych zawodniczek. Zagłębie Mistrzem Śląska U-10.Po złote medale sięgnęły dziewczynki z rocznika 2011. W turnieju finałowym sosnowiczanki pokonały drużyny z Czechowic-Dziedzic oraz Ustronia. Wielkie brawa!

Efektowna wygrana kończy sezon zasadniczy

0

Wysokie zwycięstwo CTL Zagłębie w meczu kończącym fazę zasadniczą. Sosnowiczanki we własnej hali pokonały zespół z Poznania 91:64. Wyrównana walka w tym meczu miała miejsce tylko w pierwszej kwarcie oraz w ostatnich minutach gdy przesądzone było zwycięstwo ekipy z Sosnowca.

Dwie celne trójki w wykonaniu Sydney Wallace i Aleksandry Wojtali w końcówce przesądziły o wygranej sosnowiczanek w pierwszej kwarcie. 15 punktów w tym fragmencie gry zdobyła Wallace, która wraz z Jassicą January (6 punktów) napędzały grę sosnowiczanek.

Drugą kwartę CTL zaczął tak jak skończył pierwszą czyli od trójki Wojtali. Chwilę potem było już 29:21, a za moment CTL po raz pierwszy prowadził różnicą 10 punktów. Z minuty na minutę przewaga Zagłębia rosła, m.in.: dzięki punktom January i Omou Toure. Bardzo dobrą zmianę dała także Wojtala, a po kolejnym rzucie za trzy tym razem Moniki Jasnowskiej (na zdjęciu) oraz punktów Tori Jarosz miejscowe prowadziły 42:26. Poznanianki, które grały w tym meczu bez kilku zagranicznych zawodniczek, wzięły się za odrabianie start, ale miejscowe nie zamierzały ułatwić przyjezdnym zadania. Na przerwę oba zespoły schodziły przy prowadzeniu sosnowiczanek 50:37.

Po przerwie miejscowe kontynuowały dobrą serię. Trzy kolejne trójki i dwupunktowa akcja Jarosz i prowadzenie CTL było już wyraźne (61:39). Poznanianki pudłowały, do tego miały sporo start z czego skrupulatnie korzystały sosnowiczanki. Na nieco ponad dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty przewaga sosnowiczanek wynosiła już 27 punktów, ale to nie był koniec świetnej serii sosnowiczanek, które pozwoliły rywalkom na zdobycie zaledwie ośmiu punktów w tej części gry i przed ostatnią odsłoną prowadziły różnicą 29 punktów.

W czwartej kwarcie trener Jordi Aragones, który ponownie prowadził zespół pod nieobecność przebywającego na zwolnieniu lekarskim Adama Kubaszczyka, dał pograć rezerwowym – na parkiecie pojawiły się m.in.: Karolina Zuziak oraz Sylwia Wojtylas.

Zagłębie kończy sezon zasadniczy na ósmej pozycji i w fazie play-off zmierzy się z liderem rozgrywek, niepokonaną w tym sezonie Arką Gdynia.

CTL ZAGŁĘBIE – ENEA POZNAŃ 91:64 (24:21, 26:16, 24:8, 17:19)

CTL: January 8, Jasnowska 9 (3×3), Czyżewska 3 (10 zb.), Wallace 30 (5×3), Jarosz 14 – Wojtala, Toure 6, Jasiulewicz 5, Rutkowska 4, Zuziak, Wojtylas

Enea: Davis 20, Nowicka 18, Parzeńska 4, A. Piasecka, Banaszak 8 – M. Piasecka 6, Rogozińska, Jędrzejczak 2, Jarecka 2, Piechowiak 4.

Sosnowiczanki siłą kadry Śląska

0

Kadra Śląska oparta w przeważającej większości na zawodniczkach Zagłębia Sosnowiec zajęła II miejsce na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Człuchowie.

Zespół naszego województwa ustąpił pola jedynie ekipie z Wielkopolski. Na 14 zawodniczek, aż 10 reprezentowało klub z Sosnowca! Brawo dziewczyny. Na zdjęciu sosnowiczanki w barwach ekipy województwa.

https://www.facebook.com/watch/?v=161814039089982

https://www.facebook.com/…/a.22764525…/5347386468634634/

Pewna wygrana

0

Po trzech porażkach zawodniczki CTL Zagłębie znów poczuły smak zwycięstwa. W Gdyni sosnowiczanki wygrały 77:46 i był to drugi w sezonie wyjazdowy triumf naszych koszykarek.

GTK Gdynia w tym sezonie jeszcze nie odniósł zwycięstwa i każdy inny wynik niż zwycięstwo sosnowiczanek byłby sensacyjnym rozstrzygnięciem. CTL Zagłębie prowadzone w tym meczu przez Jordi Aragonesa – trener Adama Kubaszczyk przebywa na zwolnieniu lekarskim – przez cały mecz kontrolowało wydarzenia na parkiecie. Zaczęło się od szybkiego 7:0, potem było 10:2 i dopiero wówczas rywalki nieco “podgoniły”. Najbardziej wyrównana była trzecia kwarta wygrana przez sosnowiczanki 17:14. W ostatniej odsłonie ekipa z Sosnowca była najbardziej skuteczna, wygrała ten fragment spotkania 26:13 i cały mecz 77:46. Tradycyjnie już najwięcej punktów zdobyła Sydney Wallace (19), wtórowały jej rodaczki. Tori Jarosz do 16 punktów dorzuciła 14 zbiórek, a Jessica January zaliczyła double-double 15 punktów i 10 zbiórek.

Wiadomo już, że sosnowiczanki sezon zasadniczy zakończą na 8 miejscu i z tej pozycji przystąpią do fazy play-off, w której rywalem Zagłębia będzie inny zespół z Gdyni, liderująca Arka.

Zanim jednak sosnowiczanki przystąpią do play-off w środę 3 marca zagrają ostatni mecz sezonu zasadniczego. W Sosnowcu podejmować będą zespół z Poznania. Początek meczu godz. 18.00.

GTK Gdynia – CTL Zagłębie Sosnowiec 46:77 (9:17, 10:17, 14:17, 13:26).

GTK Gdynia: Julia Bazan 13, Justyna Rudzka 10, Alicja Żytkowska 10, Karolina Stefańczyk 5, Magdalena Szulc 3, Marta Marcinkowska 3, Joanna Grymek 2, Julia Niemojewska 0, Alicja Płotka 0.

CTL Zagłębie Sosnowiec: Sydney Wallace 19, Victoria Jarosz 16, Jessica January 15, Monika Jasnowska 6, Aleksandra Wojtala 6, Martyna Jasiulewicz 5, Katarina Vuckovic 4, Martyna Czyżewska 2, Oumou Toure 2, Martyna Stasiuk 2.

Foto: GTK Gdynia

Sportowa solidarność

0

W czwartek wieczorem na obwodnicy Opola doszło do wypadku z udziałem busa przewożącego młode koszykarki KSK STAL BRZEG. To kadetki, które rywalizują w rozgrywkach z zawodniczkami naszego klubu.

Jesteśmy wstrząśnięci tym co się stało. Na ich miejscu mógł być każdy, przemieszczamy się po kraju praktycznie co chwilę. Kontaktowaliśmy się już z klubem z Brzegu. Zadeklarowaliśmy ze swojej strony pomoc finansową. Całość pilotuje nasz dyrektor, Jacek Kazimierczak, który jest w stałym kontakcie z trenerem Stali. Szczegóły w sprawie formy pomocy zostaną na dniach dograne. Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia! – przekazał Marek Sałata, prezes CTL Zagłębie.

Więcej o wypadku TUTAJ

Dobrze tylko do przerwy

0

Słaba gra w drugiej połowie sprawiła, że sosnowiczanki muszą poczekać na drugie wyjazdowe zwycięstwo w sezonie. W Toruniu Zagłębie uległo 83:90.

Do przerwy wszystko szło zgodnie z planem, mimo, że zespół Adama Kubaszczyka musiał sobie radzić bez chorej Jessicy January, która została w Sosnowcu. Przyjezdne prowadziły różnicą 10 “oczek”, a aż 27 punktów miała po dwudziestu minutach na koncie Sydney Wallace. Niestety najskuteczniejsza zawodniczka ligi w trzeciej kwarcie nie zdobyła ani jednego punktu, skuteczność zawodziła także pozostałe zawodniczki i torunianki odrabiały straty.

Powoli rytm łapała Energa, która za sprawą trafień Magdaleny Ziętary, Kirby Burkholder oraz Briahanny Jackson punkt po punkcie niwelowała straty i… w 29 minucie doprowadziła do remisu po 63. Po raz ostatni w tym meczy ekipa z Zagłębia Dąbrowskiego prowadziła na minutę i pięć sekund przed końcem trzeciej kwarty dzięki trafieniu Katariny Vucković, która w drugiej połowie była najskuteczniejszą zawodniczką w drużynie gości. Miejscowe zdołały jednak wyrównać i o wszystkim miała zadecydować ostatnia kwarta.

Energa rozpoczęła ją w piorunującym stylu, zdobyła dziesięć punktów z rzędu i wypracowała przewagę, której Zagłębie nie zdołało już zniwelować. Do gry wróciła Wallace (9 punktów w IV kwarcie), punktowała wspomniana Vucković, ale to było za mało, aby odwrócić losy pojedynku.

Nasz zespół raził nieskutecznością w grze, a na dodatek zaliczył mnóstwo start. Torunianki zdobył aż 24 “punkty” po niewymuszonych błędach sosnowiczanek. Dla porównania Zagłębie w ten sposób zdobył zaledwie 5 “oczek”.

Energa Toruń – CTL Zagłębie Sosnowiec 90:83 (23:29, 18:22, 24:14, 25:18)

Toruń: Jackson 29, Burkholder 22 (11zb), Sagerer 13 (10zb), Tłumak 9, Ziętara 7, Podkańska 4, Wieczyńska 2, Grzenkowicz 2, Pszczolarska 2
Sosnowiec: Wallace 36, Vucković 15 (16zb), Jasnowska 8, Jasiulewicz 8, Czyżewska 7, Toure 4, Wojtala 3, Stasiuk 2, Rutkowska, Jarosz.